Zaszufladkowany do: Bez kategorii
Pomimo tego, że za oknami jesień, czuje się, że idzie nowe.
Zbliżające się w listopadzie wybory samorządowe będą zdecydowanie inne niż dotychczasowe. Warszawski pojedynek pomiędzy Platformą Obywatelską a Prawem i Sprawiedliwością siłą rzeczy zostanie przeniesiony na poziom każdego samorządu. Rozpocznie się w mieście ta sama walka, która toczy się na ekranach telewizorów i w radioodbiornikach. Ten ma „taśmy prawdy”, tamten „szafę Lesiaka”.
Zadaję sobie pytanie: „czy Rybnik sobie na to zasłużył?”, „czy może już czas coś zmienić?”.
Moim zdaniem nadszedł czas, by pokazać, że samorząd to nie wielkie i niezrozumiałe interesy. Czas pokazać, że samorząd to nierówny chodnik, dziura w jezdni, brak tanich mieszkań, mała szkoła podstawowa gdzieś w dzielnicy, sklepik warzywny i budka na targu.
O takie rzeczy i takie sprawy powinien dbać człowiek, który zostanie radnym. O to powinien zabiegać ten, kogo wybiorą na prezydenta.
W nadchodzących wyborach czas postawić na nowe.
Nowe spojrzenie na miasto, nowe spojrzenie na ludzi.
Trzeba wysłać na polityczną emeryturę tych, dla których posadka w radzie miasta to tylko mały przystanek na drodze do Sejmu i Senatu. Czas podziękować tym, którzy zasiadając w Radzie Miasta widzą tylko koniec własnego buta, a jak przychodzi do podjęcia decyzji, to potrafią tym butem tylko kopnąć.
Wybierzmy zatem w wyborach ludzi, którzy problemy Naszego Miasta dostrzegają. Wybierzmy ludzi, których znamy z dzielnicy, z sąsiedztwa, których dzieci chodzą, albo chodziły do tej samej szkoły co nasze dzieci. Wtedy nie staną się ludźmi obcymi ludźmi z ratusza.
Biuletynem, który oddajemy do Państwa rąk, chcemy zapoczątkować dyskusję o mieście.
Chcemy zwrócić Państwa uwagę na narastające w mieście problemy.
Na następnych stronach niniejszego numeru, który jest zwiastunem, sygnalizujemy najważniejsze tematy.
Wskazujemy, że rządząca do tej pory od ośmiu lat ekipa, przypomina „jeźdźca bez głowy, do czego – w pewien dość śmieszny sposób (zapewne nieświadomie) – przyznała się na swoim plakacie wyborczym.
Wskazujemy na rosnące problemy małych rodzinnych interesów, wypychanych sukcesywnie z rynku przez powstające jak „grzyby po deszczu” kolejne supermarkety.
Pozwoliliśmy też sobie na publikację małego komentarza do wydarzeń bieżących.
Nie ukrywamy, że nie jesteśmy zadowoleni z decyzji Prezydenta Miasta i Rady Miasta Rybnika w obecnym składzie.
Ponieważ biuletyn rozprowadzany jest bezpłatnie, oczywistym jest, że biuletyn musi się utrzymywać z zamieszczonych w nim reklam. Liczymy zatem na Państwa zrozumienie – część biuletynu musimy oddać reklamodawcom.
Oczekujemy też na odzew z Państwa strony. Otwarci jesteśmy na rzeczową krytykę.
Nasze strony są otwarte na Państwa opinie i stanowiska.
Nie jesteśmy w stanie być wszędzie, widzieć wszystko, wiedzieć o wszystkim. Zapraszamy zatem Państwa do pisania na adres naszej redakcji o wszystkich sprawach, które są dla Państwa istotne, a którymi powinna się zająć nowa Rada Miasta i nowy Prezydent.
Samorząd nie oznacza bowiem rządu jednego człowieka, który wie, co jest dla niego najlepsze. Samorząd oznacza wspólnotę lokalną. Wspólnotę, w której ci, którzy są u władzy, słuchają tych, którzy we wspólnocie mieszkają.
Mamy nadzieję, że wszystko zmieni się na nowe.
Roman Adamaszek
1 komentarz jak dotąd
Dodaj komentarz
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <pre> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>
Nareszcie coś normalnego w Rybniku.
komentarz - autor: Filip październik 16, 2006 @ 5:28 am